St. Augustine

Monday, Feb 19th

St. Augustine


W kraju tak młodym jak Stany Zjednoczone, miasto, którego wiek zbliża sie do 500 lat, to skarb bezcenny. Jest jeszcze kilka podobnie wiekowych miast w Północnej Ameryce, ale tylko ono pamięta pierwszych konkwistadorów. St. Augustine, najstarsze europejskie miasto na kontynencie amerykańskim, zostało oficjalnie zalożone w 1565 roku. Wielu ludzi w Europie nie słyszało wtedy jeszcze o Ameryce (Zobacz mapę).


St. Augustine, najstarsza dzielnica hiszpańska Zdjęcie: Gregory Moine


Hiszpańskie początki St. Augustine, to tylko część kulturowego tygla jakim jest to miasto. Przez ponad 450 lat, St. Augustine, bohatersko bronione, ostrzeliwane armatnim ogniem, zdobywane, palone i odbudowywane, kształtowały fale osadników różnych narodowości i ras. Oprócz Hiszpanów, swoje piętno odcisnęli na nim Anglicy, Francuzi, Grecy, Indianie, zbiegli z plantacji czarni niewolnicy i multimilionerzy z Północy, realizujący tu swoje fantastyczne wizje. Pod koniec XIX wieku St. Augustine przeżyło swoją nową Bell Epoque, rozbudowane i unowocześnione z  amerykańskim rozmachem przez największych przemysłowców i wizjonerów tamtych wspaniałych, szalonych czasów, kiedy wszystko było możliwe. St. Augustine powstało jakby na nowo, stało się najmodniejszym kurortem na południu USA, bywali tu najbogatsi i najważniejsi, a plaże w tym mieście stały się najsłynniejsze w całym kraju.

St. Augustine jest słynne i popularne do dziś, może już nie aż tak jak 100 lat temu, kiedy było jedynym nowoczesnym i w pełni cywilizowanym miejscem na wschodnim wybrzeżu Florydy, ale wciąż przyciąga rzesze turystów. Dziś cudownie zagospodarowane jest już prawie całe wschodnie wybrzeże, od Jacksonville aż do Key West, ale 42 mile plaż Historycznego Wybrzeża od Ponte Vedra do Crescent Beach są inne niż reszta. Wciąż są tu miejsca i plaże zupełnie puste, prawdziwe, możnaby powiedzieć - dziewicze, prawie takie jak te, które po raz pierwszy ujrzał Ponce de Leon w 1513 roku. Takich plaż jest jeszcze kilka po tej stronie półwyspu, ale znikają w szybkim tempie, zabudowywane drogimi rezydencjami, domami i kompleksami hotelowymi.

St. Augustine leży w zacisznej lagunie utworzonej przez dwie rzeki mające tu wspólne ujście do Atlantyku: płynącą z północy Tolomato i Matanzas z południa. Intracoastal Waterway, jak nazywany jest ten wodny szlak, oddziela ciąg koralowych wysepek - "barrier islands" - od stałego lądu. Oprócz tych dwóch rzek tworzących niekończące się meandry i zalewy, ujścia w zatoce i w obu tych rzekach mają też liczne strumienie i mniejsze rzeki. Jedna z nich, wpływająca do rzeki Matanzas San Sebastian River, oddziela od lądu duży półwysep, na którym Hiszpanie zbudowali miasto. To właśnie tu leży najstarsza, historyczna część St. Augustine.

W Erze Flaglera, jak nazywane są na Florydzie czasy tego wielkiego przemysłowca i wizjonera, St. Augustine zostało mocno rozbudowane i unowocześnione. W starym centrum na półwyspie, w 1888 roku Henry Flagler zbudował najbardziej komfortowy wtedy hotel w Ameryce - zaprojektowany w stylu hiszpańskiego renesansu Ponce de Leon Hotel. Hotel był pierwszym na świecie budynkiem zbudowanym w całości z lanego betonu, w którym jako żwiru użyto rozdrobnionego różowego koralowca, tego samego materiału, którego użyli Hiszpanie do budowy twierdzy San Marcos. Od 1968 roku w budynku hotelu Ponce de Leon mieści się wyższa szkoła imienia Flaglera - The Flagler College.

Większość nowych konstrukcji na półwyspie, zwłaszcza tych z początku XX wieku, imituje styl hiszpański, chociaż jest to styl mocno przesadzony. St. Augustine zbudowali hiszpańscy żołnierze i osadnicy, dlatego najstarsza część przypomina niektóre uliczki Vieux Carre w Nowym Orleanie. Najbardziej okazałe budowle St. Augustine pochodzą jednak z późniejszych czasów, głównie z Ery Flaglera. Żadna z nich nie jest wzorowana na prostej architekturze prowincjonalnego hiszpańskiego miasteczka, lecz na największych i najsłynniejszych pałacach. Są w nich widoczne elementy różnych styli, od mauretańskiego po hiszpański renesans i wiele innych. To co zostało dobudowane w tym okresie świadczy o rozmachu i fantazji ludzi, którzy rozbudowywali miasto, ale nie jest oryginalne nawet w stylu. Pomieszanie styli w niczym nie ujmuje jednak urody temu miastu.

Najstarsza część St. Augustine mieści się pomiędzy South Castollo Drive od wschodu i Cordova St. od zachodu, oraz od Orange St. od północy do Treasury Street od południa. Następny blok na południe aż do Cathedral Place został dobudowany już w czasach amerykańskich. Mieści się tu słynna bazylika katedralna oraz galeria sztuki DaVinci w budynku w fantazyjnym i zaskakującym, choć niewiadomym stylu architektonicznym. Skoro o galeriach sztuki: jest ich w St. Augustine aż 31, ale nie należy ich mylić z muzeami. Galerie to poprostu sklepy specjalizujące się w sprzedaży sztuki. Niektóre są bardzo dobre, inne średnie a nawet całkiem słabe, ale to sprawa gustu. Można tu jednak kupić niezłe rzeczy lokalnych artystów po całkiem przystępnych cenach.

Na południe od katedry, przy King Street mieści się architektonicznie dziwny ale wspaniały hotel Casa Monica, a trochę dalej po prawej stronie od hotelu masywny kompleks w stylu hiszpańskim, w którym mieści sie Lightner Museum. Dokładnie naprzeciwko muzem, po północnej stronie King Street wspomniany wcześniej kompleks dawnego hotelu Ponce de Leon.

St. Augustine trzeba zwiedzać w dzień. Główną atrakcją tego miasta jest jego architektura, ta w samymm centrum na półwyspie. Miasto ma wiele innych atrakcji, muzeów i miejsc wartych odwiedzenia, ale można je pominąć, poza starą częścią reszta jest współczesna i mniej ciekawa.


R  E  K  L  A  M  A

Web Analytics