Tombstone

Thursday, Feb 22nd

Tombstone


Toombstone przeszło do historii dzięki słynnej strzelaninie w O.K. Corral pomiędzy braćmi Earp, a bandą koniokradów i rzezimieszków zwanych Cowboys. W tamtych czasach podobne awantury zdarzały się prawie każdego dnia w podobnych "boomtowns" w całej Ameryce, ale strzelanina w O.K. Corral stała się sławna i Tombstone jest dziś jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc w USA (Zobacz mapę).


Ulica w Tombstone Zdjęcie: SearchNet Media


Toombstone było jednym z wielu górniczych miasteczek w tamtej okolicy Arizona Territory, jakie pojawiły się prawie z dnia na dzień dzięki odkryciu złota, srebra albo jakichś innych złóż. Pobliskie Bisbee zawdzięcza swoje istnienie miedzi, a w miejscu gdzie dziś znajduje się Tombstone, niejaki Ed Schieffelin znalazł w 1877 roku żyłę srebra. Schieffelin zamieszkał w okrytej straszliwą sławą drewnianej chacie Bruckow'a i zaczął kopać. Nikt nie wierzył w sukces jego przedsięwzięcia, okolica należała wtedy do najniebezpieczniejszych w Ameryce, a w samej chacie Bruckow'a straciło życie co najmniej kilkudziesięciu śmiałków szukających szczęścia na terenach Apaczów. Większość z nich pochowano tuż obok, a ich duchy straszą tam podobno po dziś dzień. Wszyscy byli pewni, że jedyne czego Schieffelin może się dorobić w takim miejscu, to własny nagrobek - tombstone. Dlatego kiedy znalazł srebro, na przekór wszystkim niedowiarkom nazwał to miejsce właśnie tak: Tombstone.

Niektóre źródła podają, że w ciągu siedmiu lat od 1881 do 1887 roku, kopalnie Tombstone wydobyły co najmniej tysiąc ton metrycznych srebra wartości ponad 37 milionów dolarów (ponad miliard dolarów dziś), ale współczesne, szczegółowe badania dokumentów wskazują, że wartość wydobytego srebra mogła nawet przekroczyć 85 milionów ówczesnych dolarów (prawie 2 i pół miliarda dziś). Miasto, ze złożonej z kilku skleconych naprędce bud, stało się największą metropolią między Chicago a Wybrzeżem Berberyjskim*. Faktycznie, w ciągu zaledwie kilku lat miasto przerosło ówczesne San Francisco. W 1881 roku Tombstone miało już prawdziwy dystrykt biznesowy, codzienną gazetę, zakłady fryzjerskie, zakład fotograficzny, cztery kościoły, szkołę, sklepy z każdej branży z towarami z Nowego Jorku, Chicago i San Louis, nie mówiąc o modzie z Europy i kilkadziesiąt innych biznesów. Miało też kilkanaście wytwornych restauracji, w tym etnicznych: chińskich, włoskich, meksykańskich, oraz kilka jadłodajni z "domowym jedzeniem". Działało tu aż 110 saloonów, kilka hoteli i kilkanaście domów publicznych - wszystkie czynne całą dobę. W tym samym roku 1881, brat założyciela miasta Albert Schieffelin, oddał do użytku najprawdziwszą operę z 450-ma miejscami na głównej widowni i 150-ma w galeriach. W marcu 1881 The Arizona Telephone Company rozpoczęła stawianie słupów do instalacji jednego z najpierwszych systemów telefonicznych w Ameryce, a w grudniu 1881 uruchomiony został The Bird Cage, sprośny kabaret dla kowbojów przy Allen Street.

Takie było wtedy Tombstone. Na przekór swojej nazwie - pełne życia, gwarne i bogate. Wszyscy zarabiali tu dobre pieniądze, od górników i właścicieli kopalń po barmanów i sprzątaczy saloonów, dlatego miasto, jako szczególnie prężne i stabilne wybrano na stolicę powiatu Cochise. W samym centrum stanął imponujący i najbardziej okazały ze wszystkich budynków w mieście, gmach sądu powiatowego, w którym miały miejsce głośne w tamtych czasach procesy. To właśnie tu na karę śmierci zostali skazani czterej sprawcy słynnej masakry w Bisbee, a na jednym ze słupów telegraficznych firmy Arizona Telephone Co., 22 lutego 1884 roku rozwścieczony tłum powiesił piątego, Johna Heath'a.

Dobra passa nie trwała jednak długo. Po zalaniu kopalni wodą i spaleniu się budynku pomp w maju 1886 roku Tombstone zaczęło umierać. W roku 1900 liczyło już tylko 700 mieszkańców - z 18 tysięcy w 1884. Przetrwało najtrudniejszy okres tylko dlatego, że do roku 1929 było stolicą powiatu Cochise. Po przeniesieniu jej do Bisbee Tombstone stało sie właściwie miastem-duchem, ale wtedy od całkowitego zapomnienia uratowała je sława braci Earp, Doc'a Holliday'a i słynnej strzelaniny w OK Corral - dzięki gazetom, książkom i Hollywood, znanych już w całej Ameryce. To właśnie wtedy w Tombstone ktoś wymyślił motto, którym miasto szczyci się do dziś: "The Town Too Tough To Die" - Miasto Zbyt Twarde** Żeby Umrzeć. Pierwszy film o strzelaninie w O.K. Corral, "Gunfight at the O.K. Corral" z Kirkiem Douglas'em i Burt'em Lancaster'em, nakręcono w 1957 roku. Do dziś powstało co najmniej kilka produkcji o Tombstone, ale ani jedna scena nie została nigdy nakręcona w Tombstone. Niektóre sceny słynnego "Tombstone" z Val'em Kilmer'em i Kurtem Russel'em, nakręcono w Old Tucson Studios w Tucson, a resztę w miasteczku filmowym w Mescal.

Tombstone żyje dziś wyłącznie z turystów, których przyjeżdża tu prawie pół miliona rocznie. Każdy chce zobaczyć "autentyczny" napis, który wisiał (i wisi) tam, gdzie był OK Corral i zobaczyć uliczki i zaułki jednego z najbardziej rozreklamowanych i najsłynniejszych miejsc w Ameryce. W mieście mieszka 1,338 osób (2013), 1,050 to biali, 288 Latynosi i po kilka osób innych ras. Mieszka tu też na stałe 27 osób pochodzenia polskiego.


*) Wybrzeże Berberyjskie to nazwa nadana dystryktowi rozrywkowemu (dzielnicy czerwonych latarni) w San Francisco w czasach kalifornijskiej gorączki złota w 1849 roku. Nazwa dzielnicy w San Francisco pochodzi od nazwy Berberia (albo Barbaria), która była w użyciu w Europie od XVI do XIX wieku w odniesieniu do Maghrebu, mahometańskich kalifatów afrykańskiego wybrzeża morza Śródziemnego (dzisiejszych: Maroka, Algierii, Tunezji i Libii). Berberia była synonimem bazprawia, rozpusty, piratów, napadów na żeglarzy i ich statki, i wszelkiego innego zła.


**) Tough bywa tłumaczone na "twardy", "trudny", "wytrzymały", "mocny", "nieugięty". Toombstone jest poprostu miastem-twardzielem.


R  E  K  L  A  M  A

Web Analytics